Kolejne święta w roku kalendarzowym.
Kolejna okazja do zgrywania szczęśliwej rodzinki.
Do zakładania masek na twarz.
Do udawania.
Do wysyłania bzdurnych wierszyków
I to wszystko na zasadzie kopiuj-wklej
Czy to w ogóle ma sens?
Czy nie lepiej być w ten czas z ludźmi tymi co zawsze?
Czy nie lepiej być szczerym?
Czy nie lepiej życzenia składać od serca tej jednej osobie?
A nie wszystkim.
Czy przez monotonie nie traci to wszystko na wartości.?
Kolejne święta.
Kolejny "czas świętowania"
Kolejne wolne dni.
Bo chyba dlatego dla niektórych jest to coś warte.
Można odpocząć, objeść się i jakoś dotrwać do kolejnych świąt.
I tak co roku.
Święta, święta i po świętach.