wtorek, 22 maja 2012

Myśl

Różne myśli krążą mi po głowie.
Już powoli widzę wszystko co się zowie.
Jasno pokazują się najważniejsze sprawy.
Koniec patrzenia na dawne rany,
Trzeba przestać myśleć o przyszłości.
I swe myśli skupić na teraźniejszości.

poniedziałek, 21 maja 2012

Nowość

Nowy post i nowe możliwości. Zmiana bloga. Czy na lepsze? Nie mi oceniać :)
Koniec matury, początek wakacji... taaaa
Dzisiaj pierwszy dzień pracy za mną :) Super praca :)
Obsługa kasy fiskalnej opanowana :)
Zapowiada się ciekawie :)
Zobaczymy co będzie dalej :))


środa, 18 kwietnia 2012

Marzenia...

Samotność dominuje.
Zawsze znajdę coś co mnie dołuje.
Wiecznie jakieś problemy.
Ciągłe ściemy.
Wymagania olbrzymie.
I nie wiem czy mi to minie.
Czas pokaże.

wtorek, 17 kwietnia 2012

Czas...

Czas mija coraz szybciej.
Nawet nie wiadomo kiedy
Mijają godziny
Dni
Miesiące
Lata
Czasami chciałoby się wcisnąć STOP
Lub cofnij.
Lecz nie ma takiej możliwości.
Wszystko idzie w swoim tempie
A wyniki życia
Ujawnią się z czasem.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Inni

Zawsze znajdzie się ktoś.
Kto będzie chciał zmienić Cię.
Kto będzie chciał zmienić Twoje poglądy.
Jednak czy trzeba się zmieniać
Po wpływem bezkształtnej masy?
Czy warto się zmieniać dla czyjegoś zadowolenia?
Czy zmiana będzie na lepsze?
Czy na gorsze? 
Bo zmiany wymuszone sprawiają
Że stajemy się tym
Czym nigdy nie byliśmy
Zatracamy własną indywidualność
Stajemy się marnymi klonami, manekinami
Warto zachować odrębność
Warto zachować oryginalność.
Bo ona składa się na nas
I na to jacy jesteśmy.

niedziela, 15 kwietnia 2012

Uzależnienia

Każdy posiada jakieś uzależnienia.
Którym oddaje się bez chwili wytchnienia.
Lecz różne są używki
Jedne mocne jak drinki.
Drugie słabe lecz także wierne.
A jeszcze , niektóre bierne.
Lecz prawda wynika jedna.
Która nie odbiega zanadto od sedna.
Że każdy słabości jakieś mieć musi
Aby cieszyć się życiem nim się udusi.

sobota, 14 kwietnia 2012

Nadzieja...

Przeszłość.
Teraźniejszość.
Przyszłość.
Co przyniesie to ostatnie?
Jak bardzo chciałabym wiedzieć.
Jak bardzo chciałabym odkryć prawdę.
Jednak nie jest to dane mi
Ani nikomu innemu.
Czas sam pokaże.
Mam tylko nadzieje,
Że będzie dobrze.
Bo pora przerwać
Pasmo niepowodzeń.
Zobaczyć światło
W końcu zobaczyć światło

piątek, 13 kwietnia 2012

Rzeczywistość

Każdy oczekuje ideałów.
Każdy oczekuje wszystkiego
Każdy oczekuje...
Ale gdy nie sprosta się oczekiwaniom...
Odrzucenie.
Czyż nie należy się zrozumienie?
Czyż nie należy patrzeć?
Czyż nie należy dawać?
Ciągłe branie.
A warto pamiętać
Prawdę ponadczasową
Ten kto daje
Bierze podwójnie
A czasami warto czekać
Aby dostać coś
Co jest ważniejsze niż wszystko inne.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Noc...

Ciemność.
Księżyc na niebie.
Cisza.
Spokój.
Ukojenie.
Uwielbienie dla zmroku.
Kiedy każdy szept odbija się echem.
Uwielbienie dla ciemności.
Kiedy odrobina światła zmienia wszystko.
Uwielbienie dla ciszy.
Kiedy trzask gałęzi odbija się niczym grzmot.
Kocham to.
Ciesze się tym.
A pełnia na niebie
Poprawia moje samopoczucie
I sprawia ukojenie.

środa, 11 kwietnia 2012

Życie...

Życie płynie.
Ludzie przemijają.
Szczęście rośnie.
Ale za nim
Rośnie również gniew.
Bo nie każdy spotkany na drodze
Okazuje się przyjacielem
Są też wrogowie
Nieprzyjaciele
Którzy podnoszą ciśnienie
Lecz warto zachować spokój
Przetrwać trudności
A na pewno nadejdzie czas radości
A zapasy wściekłości
Spożytkować na rzeczy
Które w przyszłości poprawią obecny stan rzeczy.

wtorek, 10 kwietnia 2012

Obojętność

Obojętność.
Nie obchodzi mnie samotność.
Jakoś mi z nią dobrze.
Nie obchodzi mnie nienawiść.
Czerpie z niej siłę.
Nie obchodzi mnie czas.
Mija i tak , szybciej niż chce.
Cieszę się życiem takie jakie jest.
Nie patrze na zło.
Patrze na dobro.
Wieczna optymistka.
Bo bawić się można najlepiej
Kiedy źródło zabawy jest w nas
Kiedy nikogo nie potrzebujemy
Bo wtedy szczęście będzie trwało wiecznie.

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Takie dni...

I nie wiadomo co napisać.
Kompletna pustka.
Brak emocji.
Brak wszystkiego.
A jednak postanowienie
Trzeba wypełnić.
Postawione sobie cele
Zrealizować.
Koniec świąt.
Koniec Wielkanocy.
Nowe postanowienia.
I mało czasu na realizacje.
Pożyjemy zobaczymy.

niedziela, 8 kwietnia 2012

Muzyka...

Muzyka.
Kilka prostych nut.
Kilka prostych dźwięków.
Kilka prostych taktów.
A potrafi tak wiele.
Muzyka łagodzi obyczaje.
Muzyka wyzwala emocje.
Muzyka pokazuje ukryte pragnienia.
Lecz jest to sprawa czysto indywidualna.
Bo czyż nie nudny byłby świat
Gdybyśmy jak klony słuchali jednego?
To właśnie różnorodność muzyczna jest ważna.
To o nią należy dbać.
To o nia należy walczyć.
Muzyka lekarstwem na problemy.
Muzyka polepszacz nastrojów.
I przed użyciem nie musisz konsultować
Się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż ten lek
Nie zagraża poważnie Twojemu życiu i zdrowiu.

sobota, 7 kwietnia 2012

Święta...

Kolejne święta w roku kalendarzowym.
Kolejna okazja do zgrywania szczęśliwej rodzinki.
Do zakładania masek na twarz.
Do udawania.
Do wysyłania bzdurnych wierszyków
I to wszystko na zasadzie kopiuj-wklej
Czy to w ogóle ma sens?
Czy nie lepiej być w ten czas z ludźmi tymi co zawsze?
Czy nie lepiej być szczerym?
Czy nie lepiej życzenia składać od serca tej jednej osobie?
A nie wszystkim.
Czy przez monotonie nie traci to wszystko na wartości.?
Kolejne święta.
Kolejny "czas świętowania"
Kolejne wolne dni.
Bo chyba dlatego dla niektórych jest to coś warte.
Można odpocząć, objeść się i jakoś dotrwać do kolejnych świąt.
I tak co roku.
Święta, święta i po świętach. 

piątek, 6 kwietnia 2012

Oczy...

Oczy.
Okna duszy.
Pokazują emocje.
Pokazują pragnienia.
Pokazują smutki.
Pokazują cierpienia.
Pokazują marzenia.
Ukryta w nich tajemnica.
Której nie da wyczytać się z lica.
Pokazuje prawdę o każdym z nas.
Bez znaczenia od naszych ras.
Zawsze tak było.
Jest
I będzie.
I prawda czy chce się czy nie chce
Nadejdzie.

czwartek, 5 kwietnia 2012

Niszczenie...

Jedno wielkie blokowisko.
Coraz mniej zieleni.
Coraz mniej natury.
Wszędzie spaliny
Cuchnące powietrze.
Poziom zdrowia maleje.
Trujemy sami siebie
Zmierzamy ku końcu
Stan świata chyli się ku upadkowi.
Powoli zaczynam wierzyć w ten koniec świata.


środa, 4 kwietnia 2012

Internet...

Internet stał się nieodłącznym elementem życia człowieka.
Nie wyobrażamy sobie bez niego życia.
Ale czy internet jest rzeczywiście taki wspaniały?
Czy nie wciąga nas w wir niepotrzebnych nikomu informacji ?
Czy nie zatraca nas w czasie?
Wejdziesz na chwile...wsiąkniesz na dłużej.
Facebook- słynny portal społecznościowy
Kolejny przykład uzależnienia ludzi.
Wchodzisz.
Sprawdzasz.
Komentujesz.
Dodajesz.
I nie wiadomo kiedy minął cały dzień.
Żyjemy w czasach w których odrzucenie zaproszenia do znajomości.
Jest jedną z największych niepowodzeń, jest porażką
Ale do czego nas to wszystko zaprowadzi?
Dowiemy się z czasem.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Walka...

Ciągła walka o przetrwanie w miejskiej dżungli.
Ciągłe odpieranie ataków.
Ciągłość życia.
Utrudnianie go sobie na każdym możliwym zakręcie.
Czy nie można cieszyć się z tego jak jest i czerpać z życia?
Czy nie można nie zwracać uwagi na to co nieistotne i iść dalej?
Czy zawsze musi być to 'ALE'.
Nieodłączna frustracja i narzekanie.
Dążenie do doskonałości za wszelką cenę.
Jednak czy na dłuższą metę ma to sens?
Czy nie jest to tylko chwilowy kaprys?
Gdyż jeżeli tak to z pewnym czasem on zniknie.
A my stracimy tylko kawałek siebie i swojego czasu.
A cofnąć go nigdy nie zdołamy...

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Ja...

Tak sobie czasami myślę, że jestem trudna.
Charakterna.
Uparta.
Ciężka do zniesienia.
Ale w sumie czy nie lepsze to od maski bez uczuć?
Czy nie lepsza zadziorność i wredota...
Niż obojętność i nijakość?
Lepiej dopasować się do świata?
Czy wystawać ponad wszystkich?
Ja znam odpowiedź na te pytania.
I choćby jak to mówi mój tata
Mam kiedyś dostać w gębę za swój charakter
To się nie zmienię.
Bo po co.
I tak komuś nie będzie pasować.
A dopóki pasuje mi.
Zostanie tak jak jest.

PS: Dzisiaj trochę bez głębszych tematów ale jakoś brak weny doskwiera.
Ale mam nadzieje, że nie zanudzam. A jak nawet to co mi tam.


niedziela, 1 kwietnia 2012

Śmiech...

Powyższa sentencja prawdę przedstawia.
O dniu bez śmiania.
Bo ,że uśmiech na ustach do dobra sprawa.
Nikogo  przekonywać nie trzeba od rana.
Każdy to wie od zawsze i wszędzie.
Uśmiech na ustach i zgoda będzie.

sobota, 31 marca 2012

Dobrze...

Czy wszystko musi być idealne?
Czy wszystko musi być pookładane?
Czy wszystko musi być ułożone?
Czy wszystko musi być porządne?
Czy wszystko musi być na 100 procent?
Pytania bez odpowiedzi.
Ale warto zastanowić się nad ich sensem.
Bo czy gdyby na wszystkie odpowiedź brzmiała "TAK"
To bylibyśmy szczęśliwi?
Kolejne pytanie warte zastanowienia.

piątek, 30 marca 2012

Zmiany...

Cały świat się zmienia.
Wszystko się przemienia.
Stare odchodzi.
Nowe nadchodzi.
Zmiana jest potrzebna
Zmiana jest nieunikniona.
Urozmaica rzeczywistość.
Zwalcza rutynę.
Gdyby nie ona
Wpadlibyśmy w monotonnie.
Niczym marionetki.
Niczym roboty.
Żyli nudnie.
I omijali to co najlepsze.

czwartek, 29 marca 2012

Oczekiwania...

Sprostać oczekiwaniom.
Sprostać ideałom.
Daremny trud.
Choćby nie wiem co robić.
Choćby nie wiem jak się starać.
I tak wytknięte zostaną błędy.
Po co zwracać uwagę na plusy?
Po co zauważać starania?
Po co dostrzegać prawdę?
Jak można żyć w złudnym świecie ideałów.
Uważać się za ideał.
I tego samego oczekiwać od reszty świata,
Nieidealna.
Paskudna.
Leń.
Obibok.
Na pierwszy rzut oka można temu uwierzyć.
Ale wystarczy zdjęć z oczu zasłonę kłamstw.
By dostrzec prawdę.
Ehh żeby na prawda wyszła na wierzch.
I już nie chowała się pod warstwy obłudy. 

środa, 28 marca 2012

Łąka...

Wiosna wszędzie.
Rozsiana dookoła.
Ptaki śpiewają.
Woda płynie.
Spokojnie.
Słońce na nieboskłonie.
Widnieje jak serce na dłoni.
Błogość ogarnia każdego.
Oczy zamknięte.
Marzą i marzą.

wtorek, 27 marca 2012

Angielski...

Angielski.
English.
Zwał jak zwał.
Język uniwersalny.
Potrzebny.
Konieczny.
Nieważne.
Warto go chyba jednak znać.
Choćby dla samego siebie.
Choćby dla samej idei poznania.
W ramach podsumowania słowa pewnego "starucha":
"Anglicy to nie kosmici.
Chcą powiedzieć to samo co po polsku,
tylko po Angielsku"

poniedziałek, 26 marca 2012

Tydzień...

Każdy tydzień jest różny.
Niektóre ciężkie.
Niektóre leniwe.
Niektóre smutne.
Niektóre szczęśliwe.
Ciągłe różnice.
Zmiany zachowań.
Zmiany poglądów.
Próba pohamowań.
Krótko i zwięźle.
O tygodniu całym
PS: Ten tydzień mimo że zaczęty.
Już wydaje mi się cały uśmiechnięty.

niedziela, 25 marca 2012

Matura...

Matura.
Egzamin dojrzałości.
Hmmm tylko czy to rzeczywiście sprawdza umiejętności?
Matura to bzdura.
Taki mój pogląd na tą sprawę.
Bo czy ten egzamin sprawdza naszą wiedzę?
Nie.
Czy sprawdza naszą odporność na stres?
Zdecydowanie.
Nieodporni, choćby wiedzieli wszystko, napiszą źle.
A tuman , który podejdzie na luzie, trafi i napisze świetnie.
Ot cała matura.
Egzamin,który trzeba napisać.
Ale tak naprawdę nic z niego nie wynika ;p

sobota, 24 marca 2012

Pustka...

Sama w 4 ścianach.
Jakoś tak pusto.
Jakoś tak cicho.
Możliwość przemyśleń stanowi zaletę.
Lecz ile można myśleć.
Czasami ta cisza przytłacza.
Sprawia ,że czuje się straszliwie samotnie.
Ehhh może najwyższa pora to zmienić.

piątek, 23 marca 2012

Religia...

Kościół.
Religia.
Ideologia.
Odwieczna walka dobra i zła?
Czy stek bajek?
Rozmyślania trwają wiecznie.
I nigdy się nie skończą.
Warto tylko pamiętać o jednym.
Nie ważne kto w co wierzy.
Kto i co wyznaje.
Ważne aby uszanować drugiego człowieka.
Ważne aby uszanować jego poglądy.
Bo kłótnia o ideologie może trwać wiecznie.
I zapewne nigdy się nie skończy.

czwartek, 22 marca 2012

Gitara...

Gitara...
Niby kawałek drewna,
Trochę strun.
Kilka progów.
A jednak to nie wszystko.
Instrument idealny.
Wystarczy tylko usiąść i wydobyć dźwięki.
Którego nie odda nic innego.

środa, 21 marca 2012

Spacer...

Świeże powietrze.
Szum drzew.
Wszystko takie spokojne.
Człowiek wydaje się mały
Człowiek wydaje się nic nie znaczący.
Ale wbrew pozorom należy do tego świata.
Stanowi jego uzupełnienie.
Stanowi jest urozmaicenie.
Każdy człowiek jest inny.
Każdy człowiek jest oryginalny.
I stanowi dopełnienie całości.

wtorek, 20 marca 2012

Wiosna...

Zapachniało wiosną.
To słońce...
Dodaje energii.
Poprawia humor.
Polepsza samopoczucie.
Wszystko staje się piękniejsze.
Wszystko staje się pogodniejsze.
Optymizm pełną gębą.
To jakby życie mówiło : Good Luck ;D
I jak tu się nie uśmiechać :)

poniedziałek, 19 marca 2012

Czas...

Czas mija tak szybko.
Niespodziewanie.
W niektórych chwilach mknie szybko niczym w wiatr.
By później zwolnić do tępa żółwia.
Czemu tylko płynie on szybko w chwilach dobrych.
A zwalnia w chwilach goryczy.
Czy nie mogłoby być na odwrót?
Tylko czy wtedy chwile szczęścia byłby tak doceniane?
Czy nie straciłoby to swojego znaczenia?
Pytania pozostają bez odpowiedzi.

niedziela, 18 marca 2012

Słitaśnie...

Takie przesłanie dzisiejszego dnia.
Brak pomysłu do elokwentnego bloga.
Więc chyba dzisiaj nie macie nawet co czytać.
Ale jak dojdziecie do tej linijki.
To powiem wam ,że nie mam energii.
No kurcze nie mam energii.
Jakoś tak brak mocy.
Bateria 2%.
Trzeba się podładować.
Tylko nie mam pomysłu jak.

sobota, 17 marca 2012

Realia...

Powyżej przesłanie na dzień dzisiejszy.
Może to słońce tak na mnie działa.
Może to relaksujący dzień na świeżym powietrzu.
Może to fakt odpoczynku w niedalekiej przyszłości.
Trudno powiedzieć.
Jednak zauważalna poprawa humoru dzisiejszego dnia.
Ciekawe na ile taka poprawa.
Oby na długo.
Optymizm głównym nurtem mojego życia.

piątek, 16 marca 2012

Zabawa




Drobna rzecz a cieszy.
Moje zamiłowanie muzyką obecne od zawsze.
Ale jakoś nigdy nie było czasu.
Zawsze coś wypadało.
Zawsze coś przeszkodziło.
Ale tym razem nie ma już szansy na niepowodzenie.
Pora na zabawę najwyższych lotów.
Bez zahamowań.
Nie można być zawsze spokojnym.
Nie można być zawsze poukładanym.
Pora na chwile wolności.
I odpoczynku od zasad.
10 maja- będzie się działo :)

czwartek, 15 marca 2012

Uśmiech

Dzisiejsze hasło dnia: UŚMIECH.
Po wczorajszej chwili smutku pora zmienić parametry.
Po co smutek w sercu nosić,
A radość ukrywać głęboko?
Czy nie lepiej kierować się pozytywną energią?
Czy nie lepiej nie zwracać uwagi na przeciwności losu?
Każdą wadę można zamienić w zaletę.
I cieszyć się z tego jak jest.
Od dzisiaj więcej optymizmu.
Może to zmieni wszystko.
Może to jest ten brakujący element.
Potrzebny mi do szczęścia.

PS: Dzisiejsze przemyślenie: Zebrania wspólnoty mieszkaniowej- największa komedia, jakiej nie pokażą w kinie. Gorąco polecam wszystkim mieszkańcom bloków. Poprawa humoru gwarantowana!

środa, 14 marca 2012

Mętlik

Różne myśli kłębią się w mojej głowie.
Sama nie wiem co mam myśleć.
Sama nie wiem co mam czuć.
Kompletny tajfun myśli.
Zero skupienia.
Nastrój ehhh
Trudno powiedzieć co czuje.
Z jednej strony pustka,
Z drugiej strony przepełnienie.
Poukładać to wszystko to daremny trud.
Ale może z czasem samo się poukłada.
Może z czasem wszystko ustawi się na swoim miejscu.

wtorek, 13 marca 2012

Nieidealna...

Idealność...
Tylko co oznacza idealność?
Idealna to dopasowująca się stereotypom.
Postępująca według określonych zasad.
Idąca wytartymi szlakami...
Ale czy to nie nudne?
Nieidealność...
Stojąca ponad stereotypami.
Postępująca według swoich własnych zasad.
Łamiąca reguły i zasady.
Idąca swoją drogą na przekór wszystkiemu.
Chyba faktycznie daleko mi do ideału.

poniedziałek, 12 marca 2012

Muzyka

Kilka dźwięków, które poprawiają humor.
Kilka prostych melodii, które chodzą po głowie,
Kilka przemyślanych wersów.
Kilka prostych emocji.
Wszystko to zmienia humor.
Wszystko to zmienia wnętrze.
Wszystko to zmienia nastawienie.
Muzyka....

niedziela, 11 marca 2012

Samotność

Nigdy mi to nie przeszkadzało.
Zawsze było mi tak dobrze.
Ale od pewnego czasu coś się zmieniło.
Jakoś tak pusto.
Cholernie pusto.
Chciałabym to zmienić.
Lecz jakoś nie wychodzi.
Porażka za porażką...
Ehhh może kiedyś.
Zobaczymy co przyniesie czas.
Liczę, że ktoś czeka na mojej drodze...
i ,że nasze drogi się spotkają
W nieodległej przyszłości.

sobota, 10 marca 2012

Las...

Wokół różnych miejsc krążą dziwne historie.
Paranormalne zjawiska.
Nie z tego świata.
Lecz czasami trudno jest dostrzec to.
Odnaleźć miejsce i poczuć.
Jednak w każdej historii na pewno musi być ziarnko prawdy.
Więc nie warto się zrażać mimo niepowodzeń.
Gdzieś tam czeka prawda.
Czeka na odkrycie.
Może kiedyś....

piątek, 9 marca 2012

Zakręcenie

Chwila ekscytacji, która trwa już trochę.
Taka mała rzecz a cieszy.
Ozdoba...
Pogardzana przez niektórych.
A przez innych wielbiona.
Wyznaje zasadę
Każdemu co lubi.
Nie podoba Ci się?
Nie patrz, nie komentuj
Podoba ? To ciesz się razem ze mną.
Bo cóż by było gdyby wszyscy to lubili...
Masa klonów chodząca po ulicach.
Lepiej jest tak jak jest.
Indywidualność rządzi światem.
Ufff oby tak zostało :)

czwartek, 8 marca 2012

Myśli krążą..

Myśli tak jakoś dzisiaj nie chcą skupić się na niczym.
W sumie tak dumam dzisiaj nad wszystkim.
A nad niczym konkretnie.
Coraz bliżej do tzw. egzaminu dojrzałości.
A mi się coraz bardziej nie chce już nic.
Ile można...
Na relaks nie ma czasu.
Pozostaje tylko wytrwać, a potem odpalić wielkie ognisko.
Zapalić pochodnie zakończenia.
Powolutku,
Do końca.
Pozostaje pozytywne myślenie.
Ahh idzie wiosna.
Ale jakoś tak tego nie czuje.

środa, 7 marca 2012

Załamka...

Zaczynam już serio tracić nadzieje.
Czy to ze mną jest coś nie tak?
Czy po prostu mam pecha?
Powoli mam dość.
Chyba kupie kota.
Albo całą gromadkę.
Zobaczę jak to się ułoży.
Bo na razie czuje się jakby była w ciemnej....
Chyba czas to wszystko olać.
Niech samo się wyklaruje.
Ehhh po prostu pożal się boże "polska komedia" mojego życia.

wtorek, 6 marca 2012

Czasami...

Czasami zdarzają się takie dni ,
Że nawet kawa się do Ciebie uśmiecha.
Zaspanie poprawia humor.
Ot co.
Tak jakoś weny do pisania brak.
Ale jutro środa.
Będzie o czym napisać :))

poniedziałek, 5 marca 2012

Nauka

Ciągle z nosem w książkach.
Każdego dnia to samo, rutyna.
Ale jeszcze trochę,
Jeszcze chwila i słodki relaks.
Odpoczynek i regeneracja.
Jednak nawet w czasie nauki
Trzeba zrobić sobie chwile przerwy
I poświęcić czemuś ciekawszemu i milszemu ;))
Moje motto na dzisiejszy dzień.
Oby do środy :)

niedziela, 4 marca 2012

Tęcza na niebie


Niedziela, początek marca.
W powietrzu już czuć zbliżającą się wiosnę.
Koniec zimowej chandry i melancholii.
Słońce na niebie poprawia samopoczucie.
Sprawia,że uśmiech gości na twarzy.
Nawet zbliżający początek tygodnia nie popsuje mi humoru.
Jakoś tak czuje się dobrze.
Nie wiem czemu.
Ale niech tak zostanie : )

sobota, 3 marca 2012

Górka...


Dołek poszedł w niepamięć.
Zaświeciło słońce.
Odrobina odpoczynku od codziennej rutyny była mi potrzebna.
Chwila rozluźnienia i zabawy :) przed kolejnym męczącym tygodniem.
Warto czasami wziąć oddech i popatrzeć na świat .
Oby wytrzymać ehhh
Widzę światełko w tunelu , z którego powoli wyjeżdżam...